10 maja 2022

 Czyli jednak da się kogoś uratować. Tyle razy próbowałam być Jezuską, zbawieniem najgorszości, a rzeczywistość przyszła do mnie goła i jakby przez kogoś innego zaprogramowana - most, zimno, płaczki, miłość, niemiłość, stąpanie po niepewnym gruncie w pojedynkę. Czyli da się kogoś uratować, zobaczyć transformatywną moc historii, zalać białym światłem, które dociera coraz dalej. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz