Zdolność do głębokich wzruszeń to naklejka umiejętności harcerskich, którą przyjmuję z dużą dozą ambiwalentnych emocji.
W zeszłym roku zapisywałam wszystkie moje łzy (przestałam, bo notatka mówiła o moim życiu coś, czego nie chciałam słyszeć) - w tym chciałabym sobie tylko zachować momenty, które poruszyły moje serce.
1. „Ja, dorastająca wśród żelaza / jak mogę zgiąć się wpół?” (Płakane w pociągu w drodze nad włoską plażę)
2. „Moim największym wstydem jest to że długo moczyłem się w łóżko” (Płakane w drodze do pracy)
3. „Długo siedzieliśmy w milczeniu. Szlochał i trząsł się, milcząc. No przebacz!” (Płakane na scenie na oczach dwustu osób)
4. Trzecia część czwartej symfonii Mahlera, partia oboju. (Płakane po próbie generalnej)
5. Jak napisałam wiersz o tęsknocie (Obyś był szczęśliwy, obyś był kochany, oby los ci sprzyjał - płakane w parku z pierwszymi oznakami wiosny)
Na razie tyle, do zobaczenia, łezki!