20 listopada 2018

Gdyby nie "co w sercu, to na języku", to bym nie była do końca sobą, więc pewnie ci powiem kiedyś osobiście, człowieku:

Dziękuję. Gdyby nie gadanie absolutnych glupot, gdyby nie "kinia, co ty pierdolisz", gdyby nie najgorsze żarty świata i romantyzm przykryty najgrubszą warstwą sarkazmu, byłoby ze mną kiepsko.

Dziękuję, że moja droga powrotu do siebie stała się dużo krótsza. Może Ci powiem kiedyś osobiście, Człowieku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz