23 stycznia 2019

Ci, z którymi rozmawiam, zgodnie mi zazdroszczą - "ja się jeszcze nie wyszalałem", "bo mi brakuje tych pierwszych zakochań"; a co ja poradzę, że najbardziej lubię znajomą wspólność, sikanie obok siebie, pierdolenie głupot na kacu, jak zaspane ręce się wślizgują między nogi i nikt się nie przejmuje, że wygląd niewyjściowy, a w zakamarkach skóry został jeszcze nocny pot.
Dokumentuję - pierwsza rozmowa telefoniczna z człowiekiem, z którym nigdy nie będę miała wzajemnego zakochania, trwa dwie godziny, jakbyśmy się znali osiem lat. Jesteś taki sam jak ja, Kolczyku, tak samo nieszczęśliwy i pomieszany, tak samo pewny swojego seksu, tak samo dostajesz zawsze, czego chcesz (a przynajmniej do pewnego stopnia). Tak samo jak ja, przykrywasz małego Kolczyczka, którego może ktoś kochał za mało, a może wcale i tak samo jak ja, mówiąc "chcę cię ruchać" myślisz "chcę, żeby ktoś mnie przytulił".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz